

Uff, udało się, nic nie pierdyknęło.
A teraz opowiem Wam, jak nadawałem. Ja mam taki podgląd, ile osób aktualnie słucha, i jak już przestałem mieć lajfa, włączyłem se playerka i słucham muzy jaka leci w Studni, a jednocześnie patrzę, jak ubywa ludzi, co jest zrozumiałe, bo pora późna. No i było tych słuchaczy coraz mniej, coraz mniej, aż koło drugiej ostał się jeden. Zacząłem mieszać w leplistach, wybierać co lepsze kawałki, żeby dopieścić ostatniego słuchacza, jaki mi został, bo jak i on odejdzie, to koniec. No i udało mi się go przytrzymać. Trzecia - słucha. Czwarta, za oknem świta - a ten słucha. Koło piątej pomyślałem: a pies ci głośnik lizał, uparł się jakiś kretyn, że będzie słuchał, a ja tu dla jednego takiego mam się poświęcać? Postanowiłem iść spać, wyłączyłem playera, a wtedy wyświetliło mi się: "Aktualnie słucha: 0 osób".