"Bede gwiazdom, bede w Studni"

Jeden z moich powrotów do Placówki Macierzystej wyglądał tak, ze zmienił się prezes i ten nowy zaprosił mnie do tego powrotu. A Studni bał się jak diabeł święconej wódy. Spotkaliśmy się i on nawija mniej więcej tak, że chciałby, żebym raz w tygodniu przez pół godziny czytał przez radio swoje wiersze, bo ja jestem poeta. I nawet niezłą kasę za to zaproponował. "Znakomity pomysł", powiedziałem o tym znakomitym pomyśle. "Ale mam inny: mogę robić cztery razy dłuższą i cztery razy lepszą audycję za dwa razy mniejszą kasę". I tak Studnia wróciła wówczas na antenę.
Przypomniało mi się to, bo zawsze uważałem czytanie swoich wierszy w radiu przez jakichś niedokręceńców za straszny obciach. Ale teraz, jak mam swoje własne radio, a w trakcie omawiania ramówki podczas pierwszej emisji odkryłem, jak słyszeliście, dziurę w tej ramówce, to może obciach będzie ciut mniejszy. Więc w tej dziurze będzie teraz audycja pt. "Jac Po w poezji i w pieśni". Będzie tam prezentowana moja twórczość, będą tam śpiewały chóry dziecięce złożone z moich dzieci i będą tam szeroko omawiane moje pomniki stojące w różnych miastach (poznacie mnie po tym, że jestem na nich przebrany za papieża). A pierwsza taka audycja wypada dzisiaj między 18.00 a 19.30. Kto lubi nieinteresujące nudziarstwo, będzie mógł usłyszeć fragment audycji Witolda Nowickiego "Wierszem i prozą" z 1993 roku, fragment koncertu grupy Carrantuohill z 1996 roku, gdzie byłem konferansiurem i trafiłem na ich płytę "live", bo jedna pani bardzo głośno się śmiała z moich dowcipów, piosenkę zespołu KMT Turek do wiersza "Godzina między", występ "Najduchów" (czyli ja plus ekipa "Dziadów Żoliborskich") na Przystanku Olecko 2000 oraz jak z Jurijem Andruchowyczem i muzykami "Karbido" prezentujemy jego wiersz "Muzeum starożytne" w moim przekładzie we Wrocławiu w 2008.
Jeśli nie będę akurat spał, to mogę rozdawać na antenie autografy.